O trudności używania ładnego papieru…

A trudność była spora, bo jak mi się zwykle wydaje, że im ładniejszy papier (w sensie z większą ilością detali, ładnie wykończony itd.) tym będzie fajniejszy w użyciu. A tu nie dość, że dość trudno mi przynajmniej na razie używać takich papierów, ponieważ moje wrodzone sztywniactwo i poczucie tego, że na kartce nie może być zbyt dużo, nie pozwala mi na użycie zbyt dużej ilości ozdób… W każdym razie tak się stało, że postanowiłam najpierw wykorzystać papier już z błyszczącymi, brokatowymi cieniowaniami, który był z serii Enchanted Christmas. Jakoś tak oprócz samego napisu „Wesołych świąt” z tekturki oraz pocieniowania brzegów nic mi więcej nie pasowało… Jako tło wykorzystałam karton Tarragon oraz do wykończeń czerwony tusz Latarnia Morska. Natomiast sama kartka nie jest taka zwyczajna, bo jest to kartka składana typu „easel”, a pomysł zaczerpnięty z kursu Akademii. Oprócz kartki „jajko” wielkanocnej, już wszystkie kartkowe kursy przerobiłam z Akademii 😀 Ale idę za ciosem z tymi kursami 😉 Jako, że forma kartki jest taka, że potrzebna jest podpórka, żeby całość się miała na czym wstrzymywać, to moja podpórka powstała z tekturowej gałązki wyciętej z tej ramki z ostrokrzewem. O tym, że to nie był koniec moich zmagań z takim typem kartki, w następnym wpisie.

Reklamy

One thought on “O trudności używania ładnego papieru…

  1. Pingback: Gwiazda betlejemska w trudnym wydaniu « slomianazapalka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s