(Nie)odkryte Helsinki i scrap krok po kroku / (Un)discovered Helsinki – LO step by step

Nigdy do tej pory nie pisałam, ani nie pokazywałam w jaki sposób scrapuję. Mam generalnie do scrapbookingu kilka różnych odniesień, wszystko zależy od tego co chcę scrapować. Najłatwiej wydaje mi się, przynajmniej do tej pory scrapowanie zaczynając od zdjęcia/zdjęć. Później dobierając całą resztę, mając oczywiście jakiś pomysł w głowie. Natomiast najtrudniej jest mi scrapować chyba zaczynając od tła, wtedy takie tło nawet już gotowe potrafi sobie czekać na odpowiedni moment. A czasem robię mieszaninę tego i tego, w sumie to nigdy nie jest tak samo. Natomiast dzisiaj postanowiłam pokazać w miarę krok po kroku, jak dzisiejsza praca nad scrapem przebiegała. Aha, jeszcze taka mała uwaga, bo możecie się zastanawiać, bo po zdjęciach nie zawsze to widać. Moje scrapy to wersja duża, czyli 12 cali x 12 cali (30cm x 30cm), nigdy do tej pory nie próbowałam zmierzyć się z innymi formatami, a bardzo mnie kusi 🙂

I have never so far written or shown the way how I actually do scrapbooking. All in all I have two main attitudes to scrapbooking, one is to start with the photos/photos and the other one is to start with the background. The second one seems to me harder, as it takes some time to use then the ready background. Sometimes it is just a mixture, I have an idea, I have a photo, I even know what kind of background I want to have and so on but it is never the same. One more thing because it is not always so visible on the photos. All of my layouts are 12 x 12, I haven’t tried other sizes but I really feel tempted to do it 🙂

 

scrap_undiscovered_step by step_01

Krok 1. Jak widać na powyższym zdjęciu w tym przypadku zaczęłam pracę od zdjęć. Bazowałam się tak naprawdę na mapce, więc też jakiś plan scrapa był mi od początku znany.
Step 1. This time as you can see above I started from photos. My base was the sketch, so it was sort of decided how to go on with everything but still you need an idea.

scrap_undiscovered_step by step_02

Krok 2. Dopasowałam papier tła, najpierw planowałam całkowicie białą kartkę, jednak stwierdziłam, że ten będzie idealny.
Step 2. I chose the paper for background, first of all I planned a white card but then decided that this one is going to be good.

scrap_undiscovered_step by step_03

Krok 3. Poukładałam i zaplanowałam kilka „ozdób”.
Step 3. I layered some „embellishments”.

scrap_undiscovered_step by step_04

Krok 4. Przeszyłam wszystko na maszynie w różnych miejscach.
Step 4. I stitched everything with the use of the sewing machine.

scrap_undiscovered_step by step_05

I oto gotowy scrap. Od początkowych planów trochę się zmienił, dodałam obwódki białym żelopisem. Tak przy okazji mam taki nowy żelopis i jest idealny. Możecie go dostać tutaj, a pisze on idealnie po każdej powierzchni, nawet na śliskich zdjęciach nie było problemu.
A poniżej kilka zbliżeń na scrap.

And here is it the ready page. It is a bit different from the one I planned, e.g. I added some doodling with my new gel pen. By the way my new white pen is perfect, you can buy it here. I can write anything on anything literally, even on the photos there’s no problem.
See below some close ups on my page.

scrap_undiscovered_step by step_06

 

scrap_undiscovered_step by step_07

 

scrap_undiscovered_step by step_08

A te małe prawie kwadraciki to są takie części z arkusza z naklejkami z alfabetem, które stwierdziłam, że wykorzystam, bo czemu nie 🙂

The little squares are some parts of the stickers of alphabets which I decided to use here, why not 🙂

Reklamy

5 thoughts on “(Nie)odkryte Helsinki i scrap krok po kroku / (Un)discovered Helsinki – LO step by step

  1. Bardzo przejrzysty projekt. Fajnie, że napisałaś parę słów o tym jak tworzysz scrapy – mam ochotę na stworzenie jakiegoś, ale do tej pory nie zabrałam się do niego, bo to byłby mój pierwszy i brakuje mi trochę odwagi 🙂 A teraz mam do tego dodatkowy impuls 🙂

  2. Robienie scrapów naprawdę polecam. Pomyśl sobie, że to jest dla Ciebie, a nie dla kogoś, nawet jak coś nie pójdzie zgodnie z jakimś zamysłem to nic nie szkodzi. Ja sobie często trenuję nowe techniki lub w ogóle sprawdzam jak coś razem będzie wychodziło, a i tak jeszcze daleko mi do wymarzonych efektów 🙂 Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s